Byliśmy dzisiaj na pobraniu krwi, dzielny Kostka nawet nie zapłakał,
uśmiechał się wręcz do
Pani pielęgniarki, która poprosiła mnie, abym Go zezłościła wtedy zwiększy się ciśnienie i
szybciej poleci krewka. - Pani, ale ja nie umiem, przecież odkąd się urodził to
Go człowiek uspokaja a nie wkurza :/
iwulka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz