Czy takie w ogóle istnieje? Czytając Wasze blogi
mam wrażenie, że wszystkie są idealne. Wszystkie poza moim :-\
piszecie o
swoich pociechach w samych superlatywach, są grzeczne, wszystko jedzą,
praktycznie cały czas się tylko bawią i pięknie uśmiechają, śpią do 8 (
dla mnie to już prawie południe), spacery, wycieczki, no wszystko po
prostu super. Jeśli płaczą lub są marudne to tylko dlatego że są chore, ząbkują, lub pogoda jest porywista. Tak to wszystko czytam i zastanawiam się czy moje dziecko jest nienormalne, czy ja? Czy ja przesadzam? Czy
to ja coś robię źle?
Ja to wszystko oczywiście rozumiem. Rozumiem, że każdy chce się pochwalić swoim skarbem i złego słowa nie chce na nie powiedzieć, to naturalne. Ja oczywiście też, bo kocham go nad życie, ale czy naprawdę
tylko ja mam czasami ochotę uciec gdzie pieprz rośnie? Czy tylko moja
synia potrafi jęczeć i stękać godzinami? Czy tylko moje dziecko płacze
na spacerze? w samochodzie? Czy tylko mnie kręgosłup wchodzi w d.....ę od
noszenia na rekach?
Nie, ja nie narzekam, nie o to chodzi, ja kocham i nie zamienię nigdy na
nic innego, ale nie zawsze jest wszystko w kolorach tęczy o zapachu porannej
rosy.....jestem tylko człowiekiem i miewam dni, że wszystko mnie
denerwuje, że czuję się zmęczona, zaniedbana, wydarta z życia, wtedy
chciałabym pobyć sama, jak dawniej. Jednak to niemożliwe....dziecko
zawsze już będzie siedziało mi w głowie, bo nawet leżąc w wannie
otulona ciepłą pianą nasłuchuję czy mały książę się nie obudził.....
iwulka

Nie jesteś sama. Mój kręgosłup czuję, że kiedyś pęknie. Też z podziwem patrze na blogi, gdzie dzieci są uśmiechnięte, czyste, moje płaczą, ślinią się i czerwienieją ze złości... daleko im do tych cudnych bobasków :)
OdpowiedzUsuńNo chociaz jedna. Dzieki :-)
OdpowiedzUsuńJest i druga...to wszystko co piszesz nie jest mi obce. Moje dzieci potrafią jęczeć prawie cały dzień, nie mówią - jęczą. Naprawdę nie wiem, co mam robić by tego nie było. Proszę, by ładnie mówiły, jednak za kilka minut znowu jęczenie...umiem już rozpoznać kipski dzień, że coś nie wyszło, chorobę, ale jak dziecko rano wstaje i od razu płacz, i tak przez pół dnia...to ja chcę wrzeszczeć i zniknąć..
OdpowiedzUsuń