Jest marzec 2029 rok
masz jakieś 15 lat. Zdążyłeś wpaść ze szkoły i już Cię nie
ma, a bo chłopaki czekają, a bo na piłkę się spieszysz, a bo musisz zdążyć na
karate....
wróć na kolację, tylko zdążyłam powiedzieć.
siadam w fotelu
pije kawę i oglądam serial.
nadchodzi wieczór zaczynam się już martwić,
wpadasz, pytam jak minął dzień? ale już zamknęły się drzwi do Twojego
pokoju.
zaglądam, ale nie chcę Ci przeszkadzać, siedzisz przed
komputerem.
kiedy zasypiam słyszę jak szperasz w lodówce w poszukiwaniu kabanosów.
rano ściągam Cię z łóżka, bo śniadanie już czeka, ale bierzesz
na wynos jak zwykle.
kiedy zakładasz buty pytam jak w szkole? Dobrze, lecę, pa....
Kilka dni temu nadszedł czas, kiedy nie wyobrażasz sobie swojej egzystencji, bez mojej osoby w zasięgu wzroku a najlepiej rączki. Od kilku dni wszyscy są
beee, nawet tata.....kiedy kątem oka spostrzeżesz że się oddalam i znikam ci z oczu z twojego gardła wydobywa się paniczny, przesycony strachem
krzyk, potem płacz i leją się łzy.....
karmienie, usypiane, kąpanie,
wszystko mama, jestem wykończona.
Jesteś bardzo marudny, niespokojny,
lękliwy....biedny :-(
Wiem, że przeżywasz to bardziej niż ja, moje
zniknięcie to dla ciebie jak koniec świata.
Czy jest sposób, aby jakoś to załagodzić?
Czy tylko czekać, nosić, całować i tulić?
Postanowiłam sobie nagrać filmik z Twoimi łzami i rączkami wyciągniętymi w moją stronę, kiedy mówisz mamu, mamu... i pokazać Ci go, kiedy będziesz miał jakieś 15 lat. Nie będziesz miał wtedy nawet chwili, aby zapytać mamę co u niej słychać.....
Pokażę Ci go jeśli oczywiscie znajdziesz dla mnie tę chwilę....
przypomnę sobie wtedy jak tuliłeś się do mnie całymi dniami i nocami.
iwulka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz