pierwsze spotkanie z basenem Kostek zaliczył już jakiś rok temu, niestety z różnych przyczyn, w sumie trudno powiedzieć jakich, nie kontynuowaliśmy tej przygody.
Potem było lato i wybieraliśmy naturalne akweny wodne, potem jesień i Kostka słaba odporność ze względu na żłobek, a teraz wreszcie już kilka razy z rzędu się udało :)
Kostek jak zwykle jest zachowawczy i większość czasu spędza wczepiony w ramiona taty, ale mam informację, że jest coraz lepiej.
Pamiętam, jak w lato Kostek bał się na początku wchodzić do morza, czy jeziora, jednak z czasem, kiedy oswajał eis z sytuacją, nie można było go z wody wyciągnąć....i sam wchodził coraz głębiej i głębiej.
Myślę, że z basenem będzie podobnie, ostatnio bardzo pomogło mu to, że zabrał ze sobą swoją kaczuszkę i kubeczek-sitko, w związku z tym postanowiłam powiększyć zawartość torby na basen i poszperałam trochę w Internecie, w poszukiwaniu basenowych gadżetów dla dzieci...
- po pierwsze, niezbędne są pieluszki, my używamy BabyDream z Rossmana, ale są też takie wielorazowe.
1,2 3,4 - drogeria
- dodatkowo zawsze trzeba wziąć, zapasowe ubranko, zwykłe pieluszki, chusteczki, kosmetyki do mycia i nawilżania,coś do picia i przekąski, bo po zabawie w wodzie pojawia się wzmożone łaknienie i pragnienie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz