czy niektóre mamy na prawdę wcześniej nie potrafiły same tego robić?
trzeba pamiętać, że dziecko jest odrębnym, samoistnym
bytem
trzeba pomóc mu to zrozumieć
a tego typu teksty raczej nie pomogą....
już trzymamy sztywno główkę
potrafimy sami siedzieć
już pijemy z kubeczka
umiemy siusiać na nocniczek
mówimy mama i tata
Serio?.....
przecież to nawet brzmi śmiesznie ....
To wasze dziecko już to potrafi Piotruś, Ania, Zosia, Stasiu....
Wy potrafiłyście to już dawno, mam nadzieje....
a dzisiaj w piaskownicy dziewczęco :)
1. pewien chłopiec zwrócił się do mnie:
- dziewczynko, czy mogłabyś zabrać tego malucha?
hmmmmm
2. wszyscy mówili do Kostka dziewczynko, chyba przez chustkę :/
i o ile to pierwsze jestem w stanie zrozumieć ;)
to drugie już mniej.
iwulka





Że tak niedyskretnie zapytam, czy chustka to prezent od Anny M. ? :) Przez jej bloga trafiłam na Wasz i tak pytam z ciekawości.
OdpowiedzUsuńHehe, nie, od Ani dostałam książkę " Kuchnia filmowa" :-) bardzo fajna.
UsuńWitam!! jestem pod wrażeniem Twojego matkowania i podejścia do wychowania Kostka.Pozytywnym i rozsądnym. Normalnym traktowaniem małego Człowieczka!!!
OdpowiedzUsuńSuper!! Choć jestem bardzo dorosłą mamą ( od stycznia już nawet babcią ) właśnie
taką samą formę wychowywania popełniałam. Synowie dorośli, ale na każdym kroku
otrzymuję pochwały co do ich wychowania.Wcześniejszy post z gołymi stópkami
w ogóle do podpatrzenia.Jeśli nam jest ciepło, dziecku będzie tak samo.
Szkoda tylko,że mój Antoś ma zawsze na głowie pieluchę,żeby go nie zawiało :(
Cieplutkie pozdrowienia dla Synka i Wzorowej Mamy, Ania
dziękuję bardzo za komentarz, szczególnie bardzo, że od doświadczonej mamy, bo przede mną jeszcze długa droga :)
UsuńDobra chustka nie jest zła ;) a Wasza podoba mi się bardzo bardzo bardzo :)
OdpowiedzUsuń