Tak, ja też ma swoje dziwactwa....
Trochę to krępujące, więc 10 szybkich dziwactw, które jako pierwsze wpadły mi do głowy
- lubię wąchać i dotykać nowe książki
- nigdy nie zjadam tzw. "dupek" od chleba, pomidora...NIGDY!
- wylizuję talerze, na szczęście tylko po sobie
- stosując antyperspirant w kulce zawsze używam do tego tylko jednej ręki
- nie cierpię chodzić do fryzjera, kosmetyczki itp. po prostu nie mogę znieść uczucia, jak ktoś obcy mnie dotyka...
- jak widzę kogoś sławnego, to zawsze odwracam wzrok, żeby nie dać mu satysfakcji, że został rozpoznany....
- nie toleruję i nie akceptuję, reaguję atakiem, jak ktoś daje mi "dobre" rady, albo zwraca mi uwagę....
- dmucham w chusteczkę higieniczną tylko " po rogach"
- nie wiem, ile słodzę, zawsze "na oko", potrafię dosypać dosłownie 3 ziarnka cukru wierząc, że to coś zmieni....
- nigdy nie robię nic wg.przepisu, zawsze muszę coś zmienić, dodać od siebie....i wymyślam dla tych potraw swoje nazwy....np.stworzyłam "zupę pierwszych indian" , dlaczego taka nazwa? bo tak.....
dosyć o mnie.....kilka fotek z pierwszego dnia wiosny :)
nie wiem, dlaczego moje dziecko robi taką minę, jak mówimy: Kostuś uśmiechnij się ładnie ;/









ślicznie wyglądasz mamuśka :) pozdrawiam Agnieszka
OdpowiedzUsuńdzięki :) pewnie Ty też, tylko Cię nie widziałam ;)
UsuńPowoli ale zaczyna byc cos u mnie tez widac :)
UsuńHeh każdy z nas ma swoje dziwactwa :).
OdpowiedzUsuń